Wielki Angkor

Wow, wiedzialem ze zastane tu ruiny ale nigdy nie podejrzewalem, ze w takich ilosciach i tak zadbanym stanie. Nic dziwnego, ze nigdy nie brakuje tu turystow nawet pomimo dosyc wysokich cen biletow oraz wszechobecnych lokalnych opurtunistow. Sam park archeologiczny - kompleks wszystkich swiatyn i ogrodow jest ogromny. Dzisiaj jezdzilem pol dnia rowerem i udalo mi sie zobaczyc jedynie najblizsze ale przy okazji najpopularniejsze atrakcje - Angkor Wat i Angkor Thom, obie oblegane przez tysiace turystow, pewnie ze wzgledu na to, ze weekend. Angkor Wat to siedziba 3-poziomowej piramidy ukoronowanej piecioma wiezami majacymi przedstawiac kwiaty lotosu i wznoszacymi sie na wysokosc 65 metrow. Ta hinduska swiatynia wybudowana zostala w polowie 12 wieku przez obecnego krola Suryavarmana II ku czci hinduskiego boga Vinshu, ktorego podobizny przedstawione sa na licznych posagach. Angor Thom to, jak niektorzy z Was juz wiedza a jak nie to przypominam prawdlowa odpowiedz mamy na moje ostatnie pytanie konkursowe, ostatnia stolica imperium Khmerowskiego, krolewskie miasto o powierzchni 3 km kw. otoczone wysokim murem i fosa. Glowna swiatynia i najbardziej okazala budowla jest tu Bayon, znajdujaca sie w samym centrum kompleksu, latwo rozpoznawalna po okazalych wiezach udekorowanych usmiechnietymi twarzami, czyimi nie wiadomo, z kazdej strony. Ta swiatynia zrobila tez na mnie najwieksze wrazenie bo wypstrykalem tu ok 200 zdjec. Jutro mam zamiar zwiedzic reszte zabytkow w centralnej czesci i moze troche dalej. Na reszte bede musial wypozyczyc motor bo nie usmiecha mi sie pedalowac pol dnia w pelnym sloncu. Na koniec dodam, zeby nie bylo, ze nie robie sobie zdjec na tle zabytkow, jak zauwazyliscie powyzej udostepniam kilka z tych bardziej udanych. Powinno wystarczyc na jakis czas, co mamo?


1 komentarze:

mama pisze...

Na jakiś czas owszem,fajnie wyglądasz,przynajmniej widzę że masz się dobrze.Zazdroszczę ci tych zabytków,faktycznie imponujące a ile schodów,zakamarków(na górę też można było wejść)uwielbiam plądrowanie od środka takich budowli(w poprzednim wcieleniu musiałam w takich mieszkać).Zdjęcia chyba ktoś ci robił bo nie wygląda mi to na opcję gdzie widzisz siebie w obiektywie,a w Cork faktycznie powódz ,oblądałam na linku,ale nie wiem nic więcej bo Ojtuś niedostępny.Nar.pa

Prześlij komentarz