Wbrew logice

Rada dla wszystkich chcacych odwiedzic Saigon - przy eksplorowaniu tego miasta najlepiej kierowac sie zasada jezeli cos wydaje sie bez sensu to jest to wlasciwa droga postepowania. Odnosi sie to w szczegolnosci do przechodzenia przez ulice. Nauczylem sie, ze nawet jak w moim kierunku zmierza w zastraszajacym tempie chmara piratow drogowych na motocyklach najlepiej zaczac powoli przeprawiac sie na druga strone jezdni wg zasady dwa kroki do przody, jeden do tylu. Poki co dziala ta metoda bo nie stracilem jeszcze zadnych konczyn a przy tym dostarcza ona sporo adrenaliny za kazdym razem. Z jakiegos powodu nie dziala tu tez chodzenie wedlug mapy, pol dnia spedzilem dzisiaj blakajac sie po miescie w poszukiwaniu atrakcji, kt za Chiny nie moglem znalezc, a jak tylko odlozylem mape i chodzilem na slepo trafilem jakims cudem do zabytkowej czesci miasta... Bez sensu jest tez przeliczanie pieniedzy na znana walute (1 dolar to aktualnie 17,573 dong) pomimo, ze placic mozna zarowno w amerykanskiej walucie jak i vietnamskich dongach ale przy przeliczaniu nagle wychodza zupelnie inne ceny niz podane. Tan kraj to jak narazie jedna wielka zagadka dla mnie.

2 komentarze:

mama pisze...

naprawde "zeskuterzony"kraj,wygląda to jak na jakiejś paradzie skuterów.Sliczne te domki z tymi dekoracyjnymi dachami,chociaż "zapuszczonych"okolic też tam nie brak,nie boisz się takich zakamarków.Jak zdrowie,już w porządku

kuba pisze...

o tych motorach jeszcze sie pewnie bede rozpisywac, bo to jednak dominujacy srodek transportu w Wietnamie i naprawde troche ich tu jest. Zdrowie juz w porzadku, musiala to byc jedynie chwilowa niedyspozycja albo efekt zmeczenia podroza. Jeszcze tylko 2 tygodnie wiec raczej przetrwam. Do zobaczenia wkrotce!

Prześlij komentarz