Chwilowa niedyspozycja
Dzisiaj bez zdjęć bo niestety z powodu słabej kondycji organizmu musiałem większość dnia spędzić w łóżku. Obudził mnie o świcie ból brzucha i mnie tak trzymał kilka godzin. Już mi przeszło ale nie jechałem już do świątyń było późno jak już się wykurowalem. Musiałem zjeść coś wczoraj co mi zaszkodzilo. Muszę uważać następnym razem co i gdzie jem bo nie chce stracić kolejnego dnia zwłaszcza, ze już tak blisko do powrotu do domu. Kupiłem już bilet na autobus na jutro rano, jadę z powrotem do Wietnamu. Kilka dni w Sajgonie i potem dalej na północ w stronę Hanoi. Następny odzew już z Wietnamu.

1 komentarze:
O jej, Kuba! Tego nie bierzemy pod uwagę! To nie to miałeś mieć! Tylko zdrowie i ciekawość. Musisz bardzo uważać na jadłodajnie. Jest to kraj gorący i tam może się dużo rzeczy zdażyć dla nas europejczyków niekorzystnych. Ale jestem już troszeczkę uspokojony, że jest już lepiej z Twoim zdrowiem :) Sądzę, że to był sygnał aby być bardziej ostrożnym z jedzeniem, bo to nie to co w domu. Pozostaje nam teraz tylko oczekiwać dalszych ciekawych wiadomości potwierdzonych fotkami. Bardzo Cię pozdrawiamy.
Prześlij komentarz